czwartek, 6 kwietnia 2017

Ciągle słyszę jak mi w duszy grasz,
ten ostatni mego serca dźwięk.
I choć ściana mocna dzieli nas,
zburzony mur niezwykłych miejsc.
To jak woda, która walczy z ogniem,
ciągle nie możemy porozumieć się.
Bez ciebie wszystko tak skomplikowane,
dźwięki dwa, wśród fal zatapiają  się.
Wciąż pragną więcej,
układając mi mój świat.
Zabijają sens,
wtrańcając tylko słowa dwa.
Uwolnić myśli,
Wysłać je daleko,  tak by już nikt nie mógł odczytać ich.
Wciąż szukam drogi by odkryć prawdziwy sens.
Uczyć się błędów tak bardzo chce popełniać je.
Być ideałem w oczach innych to nie ta gra,
znudzona w świecie perfekcyjnie dotykam dna.
Widzisz mnie właśnie tak jak chcesz,
w twej wyobrazić możesz oceniać wiecznie mnie.
Kiedyś to minie zrozumiesz ile jest wart, ten perfekcyjny świat miliona wad.