Może nie znasz mnie do końca ale ja przejrzałam cię na wylot.
Wiele myśli się tak pląta,chciałabym by się skończyło.
Każdy dzień to taka rada,kto mnie zna ten się nie trudzi
wie ,że nie można do niczego zmuszać innych ludzi.
Chociaż serce me się kroi i wylewa się jak wulkan,
kto jak kto ale woli by nikt nie widział co mnie boli.
Ale wole już by tak by potoczył się ten los,
bo bolałoby mocniej jak by zapomniał ten ktoś.
Wstaje co dzień chociaż w sercu kryją się goryczki żalu,
myślę czemu ten los nie chce dać odrobiny szczęścia,
Myślę jak mogę znaleźć cię w fałszywych dźwiękach.
Może i się zmieniłam ale zrozumiałam dzięki temu ,że całe życie nie mogę walczyć z samą sobą.
Są sprawy ważne i ważniejsze o których nikt naprawdę nie wie.
Nie potrafię dużej oszukiwać was i samą siebie!.
Czasami wymagacie ode mnie więcej,fajnie ,że piszecie ,fajnie mi się z wami rozmawia ale czasami w takich rozmowach mogę was zranić.
A wy możecie zranić mnie.
Życie jest tylko podtekstem do popełniania błędów-Odrobiną części nas,czym bardziej chcemy coś zmienić i się staramy to pokazuje się znak ,że jednak tego nie możemy.
Życie jest jak skarb chociaż nie wiem kiedy jeszcze się obudzę to chce w nim żyć nie zależnie co mnie czeka ale można przecież się starać i wierzyć ,że przyjdzie jakiś cud.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
:)