niedziela, 27 listopada 2016

Jesteś moim światłem które w ogniu ginie.
Milionem prostych słów, w tak trudnej w życiu godzinie.
Prozą mojej duszy i ciemnością każdego dnia.
Jesteś moim wiatrem co popycha mnie w dal, słońcem i pogodą, może czasem deszczem.
Kwiatem na pustyni, który uschnąć nie chce!.
Pogodą ducha i ogniem, który w sercu płonie, jesteś wszystkim tym co daje tlen by funkcjonować.
Każdego dnia żyje, wiedz mnie dalej prowadź.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

:)