Słowem znów karmią i dobrą nadzieją,
myślą że tym we mnie coś zmienią.
Idę całą sobą tam gdzie wy bo bez smutku z
radością tylko chce żyć.
Słyszę ciągle optymizmem karmisz nas,
nie jestem optymistką lecz to pokarze nam czas.
Wyznaczam sobie plany i idę ku nim bo to
moje życie jeden stały film.
Gramy ciągle rolę w domu,pracy,szkole.
Lecz nikt z nas nie chce by inni dawali znów trzy
słowa smutnych sztucznych słów.
Dzięki wam też walczę by pokonać was,
pokazać że potrafię po mimo zła trwać.
I nigdy więcej nie zdołujecie mnie,
kochać warto mocniej niż coś chcieć.
Niby młoda jestem i za mało wiem,
obudźcie się życie to nie j
jest sen!.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
:)