Powiedź mi jak mam wstać i znaleźć drogę,
skoro i tak wiem anioł stróż mi nie pomoże.
Pokonać lęk chce w każdej chwili,
chociaż dobrze wiem że brak mi już siły.
Teraz nie chcę być grzeczną dziewczynką,
która chowa we wnętrzu znów prawie wszystko.
Teraz muszę biec znowu przed siebie ,
by udowodnić iż będzie wreszcie lepiej.
Już nie modlę się o nowe jutro,
wypatruje życie niema być za późno.
Na nowy początek,start w nowej nadziei ,
że to wszystko może się zmieni.
Chowam uśmiech jak start na czarno-białych zdjęciach.
Nie chce ich pamiętać skoro przy nich serce klęka,
na milion sposobów nie do przegrania.
Przecież życie nie musi być jak dramat!.
każdy niesie swój krzyż przez życie....pomyśl tak nie raz-Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMyślę o tym cały czas :)
OdpowiedzUsuń