Niekiedy jestem zła,coś mocno krzyczy we mnie,
a ty podnosisz ja pragnę mieć ciebie więcej.
Chociaż zabraniam ci najgorszych rzeczy dziś,
to mimo wszystko nadal chcesz ze mną być.
Pamiętam jakby to było dziś nasze pierwsze spotkanie,
na które nie chciałam iść,w głowie był mętlik.
Ale na zawsze będziesz taki w mojej pamięci,
ocenić łatwo mi było a poznać gorzej twe słowa
uderzały jak piorun w morze.
A mimo wszystko ciągnie mnie bardziej,
uderzam mocniej jak wiatr w te nasze żagle.
Nie będę obiecywać ci że to na wieki,
nie wiem co czas pokaże ,zamykam powieki
żyjąc tą chwilą zdobywam dzień.
Pragnę jednego w tej sekundzie byś był obok mnie,
nie bardzo umiem rozmawiać o tym co czuje.
Boje się bardziej lecz tego nie zrozumiesz,
bo nie wiem sama co dokładnie ja czuje.
Znamy się tak niewiele a jednak miedzy nami,
chce się z tobą budzić pod gwiazdami.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
:)