Szukam cię pośród szczęśliwych dni,
gdy tylko pomyśle okazuje się trop zły.
Szczęścia świat podarować pragnę dziś,
lecz w zamian od ciebie znów dostaje łzy.
Chociaż obietnic nie chcesz składać,
czuje że dla ciebie to dobra jest zabawa.
Biorę się w garść nie pokaże więcej strachu,
musisz wiedzieć że jestem lepsza w tym całym fachu.
Sama nie wiem czy miłość już istnieje,
skoro tyle zła w nas jest a ja mam tą nadzieje.
Wierze w cuda lecz nie wszystkie są prawdziwe,
wkurza mnie wszystko co nieszczere.
Jeden dzień dajesz mi nadzieje,
dwa dni później wraca co nieszczere.
Nie masz nic mi do powiedzenia,
a twe intrygi wychodzą z twego cienia.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
:)