ja nadal pędzę do ciebie bo jesteś dla mnie jak skarb.
Schowałabym cię przed światem,
by chronić przed złem.
Nie umiem już żyć inaczej gdy niema cię.
Ostatnia ta noc przypomina mi strach,
wiem ile przetrwać może ostatniej gwiazdy blask.
A teraz już się przyglądam potokiem tamtych dni,
czuwasz nade wszystko by pomóc mi.
Nie wiesz ile się zdarzyło odkąd nie ma cię,
czy to zło zwyciężyło to nie obchodzi mnie.
Ile świat stracił tych zbędnych łez,
gdy nie ma cię obok to nie ma też mnie.
Potykam się wśród dni, w których nie ma już nic
strach nad moim życiem ma władzę nie pozwól dużej
mu być.
Niejeden raz powtarzałeś mi, że kochasz aż tak by szczęśliwym być.
Czasami rzeczy które sprawiają nam przyjemność nie zawsze są dla nas dobre i bezpieczne.
Nocka zarwana:(
Poduszka elektryczna spalona na własnym brzuchu więc wspomnienie palącej się gumy na brzuchu raczej nie zniknie z mojej pamięci tak szybko.
Dzień jak co dzień lecz trochę nudniejszy i pełen namysłów.:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
:)