jak bez skrzydeł ptak obserwuje lepsze dni.
Gdy przychodzą gorsze w klatce zamykam je,
świat nie ma sensu gdy złość otwiera je.
staram się dla ciebie by przy tobie śnić.
Ludzie nie są źli,lecz błądzą wciąż.
Realny nasz świat plącze się jak wąż.
Ciągle tłumaczysz mi że nic nie zmienię z tym,
lecz przy mnie chcesz być do ostatnich dni.
Szukam spokoju i ciszy w samej sobie,
we mnie coś krzyczy lecz nie jesteś wrogiem.
Potrzebuje ciebie więcej i tych lepszych chwil,
choć podajesz rękę zostaje tylko pył.
Marzyłam o szczęściu obdarowałeś mnie nim,
o wolności i sensie niszcząc prześladowane od lat sny.
Boję się że kiedyś cię zabraknie tu,
a cały mój świat zniszczy się na pół.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
:)