może nie są takie same lecz podobne jak dwie krople łzy.
Boję się zamknąć oczy i spać,
lecz chcę przestać ich się bać.
Ten sam schemat lecz inny dzień,
chce schować się znów w cień.
Lecz nie wiem co przeszkadza mi,
w pełni normalnie dalej żyć.
Nie znam nikogo i nie pamiętam twarzy tych ludzi,
lecz co zrobiłam zawsze mnie trudzi.
Bo sądzę że na tyle dobrze się znam by nie popełniać
takich zbrodni jak tam.
Mówił mi ktoś że to przemęczenie lecz ja staram się
je mijać i nade wszystko z tym życiem wygrywać.
Gdy zamknę oczy pierw jest szept,
Później szarości namalowane zdjęcia,
przy którym serce każdego wymięka.
Zmęczona ale zadowolona bo wreszcie mogłam wejść i coś do was napisać.
Udany dzień bo przypałowo z przyjaciółką zawsze tak jest :)
Nabijanie się z zatkanego zlewu:)
Kawkowanie:)
No i wreszcie sprzątałam swój pokój:) teraz o wiele przyjemniej się w nim spędza czas:)
To może złe koszmary znikną?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
:)