Gdy miłości czujesz smak,pocałuj go od tak.
Przecież w tym nie jest nic złego.
Nie kochaj tylko 14 lutego.
Dróg wiele otwartych przed tobą jest.
Idź tą którą ty właśnie chcesz.
Weź w ręce życie i biegnij z nim,
bo liczy się tylko parę chwil.
Przytul go tak jak najmocniej umiesz,
nawet gdy on tego nie rozumie.
Opowiedz mu tom smutnych scen
później zapytaj jak mocno kocha cię.
Nic nie chciej od niego tylko by był.
Przytulał mocno tak z całych sił.
Bądź przy nim zawsze gdy tego potrzebuje,
miłości od tak się nie zyskuje .
Dwa dni ostatnie były tak stresujące jak żadne inne.
Chrzest bałam się że coś źle powiem,potknę się i gleba przy wszystkich w kościele.
Może dla tego że pierwszy raz w życiu byłam u kogoś na chrzcie.
I to dodatkowo u własnego chrześniaka.
Dzień przed było spotkanie z księdzem i byłam zadowolona.
Nie był beszczelny i niemiły starał się wyjaśnić jak będzie to wyglądać,mówił co mamy robić.
Ale prawie nic nie zapamiętałam ze stresu.
Od samego rana były nerwy,strach i padały słowa których żałuje.
Teraz chwyta mnie jakieś przeziębienie już od wczoraj :(
Ale nie jest najgorzej.
Mam mysz w pokoju:(
Wzięłam kota do góry do pokoju a on chowa się za kolumną ::)
Kochany obrońca ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
:)