Spójrz im w oczy,sądzisz że ich znasz.Za zamkniętymi oczyma całkiem inna twarz.
Oni walczą z bólem nie pytaj dlaczego,
sami niewiedzą czy zrobili coś złego.
Chcą być samodzielni lecz czasem trzeba im pomóc,
starają się żyć by nie zawadzać nikomu.
A przez takich ludzi jak ty,niszczą swój świat i chore sny.
Ja ich rozumiem bardzo dobrze,za młodzi by umrzeć choć
los im sprzyja.
Cieszą się chwilą choć ona przemija.
Ponoć przed końcem życia jest lepszy dzień,
jak odgadnąć w cierpieniu że to właśnie ten.
Są młodzi i walczą ze śmiercią ciągle,
by oszukać czas i nadal wśród nas trwać.
A my mówimy jest chora na raka lub coś innego,
umierają a to coś strasznego.
I pomimo tego że mają naście lat,
życie przeżyli gorsze niż my.
Bo narzekamy a oni chcieli by dalej żyć.
Ostatnio często oglądam film GWIAZD NASZYCH WINA.Może dzięki temu filmowi przyszedł w moim życiu czas na przemyślenia.Tak często narzekamy na życie,że jest złe i wszystko się nie układa.Tylko że jest wielka różnica bo my możemy naprawić wszystko i chwycić życie w ręce.Starać się w jakiś sposób spełniać marzenia dojść do upragnionego celu.A w tych czasach jest tyle chorych i umierających dzieci które doceniają życie.Mają go tak mało lecz kochają je pomimo tego całego leczenia i bólu.Chcą żyć jak najdłużej a my go nie szanujemy.Więc za to osoby takie szanuje że potrafią pomimo trudności żyć pełnią życia.W filmie Gwiazd Naszych Wina jest dwójka młodych ludzi którzy zakochali się w sobie i przetrwali najgorsze razem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
:)