I chociaż mówisz że to bal a ja jestem twą księżniczką,w sercu kryje żal że znów nic nie wyszło.
Miałam być na wieki i tą główną rolę w twoim życiu grać.
Byłam tylko chwilą teatru w którym chcesz tu trwać.
Pokazałeś mi ścieżkę którą mogę iść,
dałeś trochę wiary,nauki jak żyć.
I teraz choć wciąż do ciebie jakiś żal mam,
podajesz mi rękę bo jesteś całkiem sam.
Nie będę grała w tym teatrze dłużej już.
Przegrałam walkę jak zwykły tchórz.
Ale się boje bo ten teatr wciąż trwa,
pośród zwykłych dni role każdy gra.
Smutne i radosne chwilę są przecież w nim.
Jak aktor gra jakiś smutny film.
Ja na co dzień walczę abyś z mego teatru znikł.
Bo w głowie stos bólu i zepsutych chwil.
Dobry ten wiersz.Właśnie przechodzę ten teatr.
OdpowiedzUsuńNo to współczuję ale mam nadzieje że się ułoży.Ludzie często powtarzają że jak ktoś ma pod górkę kiedyś musi zajść na szczyt.Ale ja twierdzę że trzeba mieć ludzi wokół siebie z którymi dasz radę pokonać wszystko :)
Usuń