Gdy za oknem słońce nam zgasiło się,
to jest mały znaczek że skończył się dzień.
Każdy zamyka oczka i idzie w ten świat gdzie
choć trochę w fantazji chce odkryć swój świat.
Przecież tam wszystko może się stać,miłosne igraszki
stawiają też znak.
Nie ocenia więcej w nim was nikt.
Tam jedynie jak w bajcę możesz śnić.
A gdy przyjdzie pora złota noc otwiera jasne wrota.
Ty krzyczysz nieeeeeeeee,pora już wstać.
Jasnej porze dziś znów kroku dać.
Lecz wiesz że docenione będzie śnienie na jawie znasz to też wszędzie.
Każdego dnia szukam cię,
błądzę między jawą a śnie.
I chociaż ciągle mam nadzieje że cię odnajdę,
puszczam fantazji dzisiaj żagle.
Bo właśnie z uśmiechem trzeba iść by nie obwiniał nas nikt,
odnajdź mnie między jawą a snem.
Czekam wiem że to lada dzień.
Szukam twych słów między melodiami wszystkich nut.
Myślałam że przeznaczenia nie ma,
lecz myśli ono me też zmienia.
Proszę nie odchodź w blasku świec,
wiem że na stałe niewolno mi chcieć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
:)