wtorek, 27 stycznia 2015

Od rana do północy

Odzywasz się do mnie po półtora roku i nadal nie wiesz nic.
Po co mi przyjaciel jeśli całe życie nieszczery w stosunku
do mnie chce być.
Kochałam cię kiedyś i nie pozwolę zburzyć ci mojego świata
jeszcze raz!.
Nieraz przez ciebie płakałam czy jesteś tego wart?
Dawałeś mi zawsze szansę i nadzieję na szczęście i
bycie przy tobie.
Ale ja straciłam nadzieję lecz nie jesteś dla mnie wrogiem.
Chce dla ciebie dobrze i to chyba najważniejsze w naszym świecie.
Nieraz źle wybrałam by zapomnieć co się wydarzyło.
Kochałam cię za to jaki dla mnie byłeś i za twoje wsparcie.
Nocne rozmowy dawały mi wielkie oparcie.
Czekałam z niecierpliwością za tobą od północy tak
do rana.
Pocieszałeś mnie nawet gdy była mała rana.
Teraz gdy wszystko prysło jak bez sensu koszmarna noc.
Nadal cię lubię jak przyjaciel będziesz zawsze.
Ale serce moje dla ciebie niewidzialne jest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

:)