pocieszaliście gdy tak bardzo płakałam.Bawiliście się lalkami bo taki był mój kaprys,
ciągle kochaliście nie pokazując problemów.
Teraz gdy wyrosłam jestem nadal dzieckiem,
tylko że dorosła pragnę w życiu więcej.
Nie mówicie mi w prost co oczekujecie,
nie rzucacie na los pomagacie sercem.
I choć czasem jestem na was strasznie zła,
z głębi serca kocham was.
Wiecie gdy przytulić macie mocno też ,
gdy człowiek inny rani wspieracie bardzo mnie.
Nauczyliście mnie jak przed siebie iść by w życiu mym szczęśliwą być.
Chciałam wstawić z tatą jak byłam mniejsza też ale ... :) kocham go też

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
:)